Rodzaje znieczulenia przy porodzie

Rodzaje znieczulenia przy porodzie

Wydanie dziecka na świat to ogromna radość, ale okupiona bólem. Tak myśli większość przyszłych matek, identyfikując poród z ogromnym cierpieniem fizycznym. Każda z nas ma jednak prawo do znieczulenia i nie dajmy sobie wmówić, że jest inaczej.

Wokół porodu, jak i samej ciąży, a także wychowywania dziecka, krąży wiele mitów i stereotypów. Od samego początku ciąży słyszymy, czego należy się wystrzegać, a co musimy koniecznie zrobić, aby dziecko urodziło się piękne, zdrowe i bez wad. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z racjonalnym myśleniem. Podobnie sprawa wygląda z porodem. Niektóre kobiety upierają się wręcz, że należy rodzić bez znieczulenia, bo może ono powodować wady rozwojowe dziecka. Pokutuje też mniemanie, że kobieta rodząca w bólach przeleje na dziecko więcej miłości i będzie lepszą matką, niż wtedy, gdyby rodziła na środkach przeciwbólowych. 

Tymczasem poród jest zazwyczaj wysiłkiem nie do zniesienia i wcale nie rekompensuje go widok nowonarodzonego dziecka. Matka jest zbyt otumaniona bólem, by odczuwać w tym momencie euforyczną radość. Jedynie nieliczne kobiety mają tyle szczęścia, że rodzą szybko, a ból odczuwają w stosunkowo niewielkim stopniu. Każda z nas ma też inny próg bólu i inną wrażliwość. Pamiętajmy więc, że mamy prawo do znieczulenia i nie możemy obawiać się o nie prosić. 


Znieczulenie zewnątrzoponowe
    
To najczęściej stosowany u nas rodzaj znieczulenia. Jest bezpieczny i nieinwazyjny, ponieważ nie ma wpływu na funkcjonowanie dziecka, a substancje z zastrzyku nie przedostają się do mleka matki. Po około 10-15 minutach od podania go, zaczynamy odczuwać ulgę, jednak znieczulenie to nie jest całkowite – nie tracimy czucia w nogach, czujemy nadchodzące skurcze i jesteśmy w stanie przeć. Anestezjolog podając znieczulenie wbija igłę u dołu pleców i wprowadza cewnik, przez który podaje się kolejne dawki (co dwie godziny). Przy wykorzystaniu tego rodzaju znieczulenia musimy liczyć się z wystąpieniem zawrotów głowy czy mdłości. Nie jest jednak powiedziane, że na pewno się pojawią, poza tym trudno porównywać te dolegliwości do bólu odczuwanego bez środków znieczulających. 

O użyciu znieczulenia może zadecydować zarówno lekarz (niektóre choroby i wady wymagają jego zastosowania), jak i sama pacjentka, która ma prawo o nie poprosić. W zależności od szpitala, za znieczulenie to płaci się lub nie. Zawsze otrzymamy je za darmo, gdy środek musi zostać podany ze względów zdrowotnych, na przykład w przypadku nadciśnienia tętniczego, wady serca, dużej wady wzroku, przedwczesnego porodu lub nieprawidłowego ułożenia dziecka. Znieczulenie aplikuje się, gdy szyjka macicy jest rozwarta na około 3 cm. 


Przeciwbólowa petydyna

Petydyna to pochodna morfiny, podawana najczęściej w postaci Dolarganu lub Dolantyny. Działa rozkurczowo, lecz otumania, powoduje wymioty, spowalnia akcję porodową, a ponadto przenika do organizmu dziecka. Z tych powodów nie jest już w ogóle podawana na Zachodzie, niestety w naszych szpitalach nadal się ją stosuje, choć rzekomo jako ostateczność. 


Miejscowe znieczulenie krocza

To tylko dodatkowe znieczulenie, które pozwala uniknąć bólu związanego z nacinaniem i zszywaniem krocza. Wstrzykuje się go w okolice nerwu sromowego. 


Znieczulenie podpajęczynówkowe

Podaje się je w przypadku przeprowadzania cesarskiego cięcia. To znieczulenie działające miejscowo, blokujące czucie od pasa w dół, ale pozostawiające matkę przytomną i świadomą. Wstrzykiwane jest jednorazowo, w przestrzeń podpajęczynówkową, mieszczącą się na linii kręgosłupa. W wyniku jego zastosowania, po porodzie często występuje tzw. zespół popunkcyjny, objawiający się silnym bólem głowy. Leżenie na wznak przez 24 godziny po podaniu go pomaga uniknąć tej dolegliwości. Z tego też powodu, znieczulenie podpajęczynówkowe stosuje się na długo przed rozpoczęciem zabiegu. Jeśli cesarskie cięcie musi być wykonane natychmiast, wykorzystuje się znieczulenie ogólne. 


Elżbieta Gwóźdź