Strach przed porodem – jak go pokonać?

Strach przed porodem – jak go pokonać?

Strach przed porodem, zwłaszcza w przypadku kobiet, które rodzą po raz pierwszy, jest bardzo silny. Często jednak jest wynikiem braku wystarczającej wiedzy lub też wysłuchania zbyt wielu opowieści na temat samego porodu.

Bez względu na to z czego wynika taki strach, bardzo ważne jest, aby w jakiś sposób sobie z nim poradzić. W wielu przypadkach najlepszą metodą jest staranne przygotowanie się do porodu, co wiąże się zarówno z zaczerpnięciem fachowej wiedzy, jak i z organizacją tego niezwykłego wydarzenia. Co zatem robić, by strach był mniejszy?


Wiedza kluczem do wszystkiego

Wokół siebie masz mnóstwo osób, które służą Ci pomocą i radą na każdym kroku. Doświadczone koleżanki, mama czy życzliwe ciocie – wszystkie z pewnością nie raz będą Ci opowiadały jak wygląda poród, ile się nacierpiały i jak długo to trwało. Zamiast jednak napędzać swój strach, pochłaniając kolejne dawki tego typu informacji, najlepiej będzie jeśli o rozmowę poprosisz swojego lekarza lub położną. To właśnie oni niemal na co dzień mają do czynienia z cudem narodzin i wiedzą jak może przebiegać. Musisz pamiętać, że każdy poród jest inny, ale im więcej możliwości przebiegu zdarzeń poznasz, tym lepiej będziesz przygotowana.

Przy okazji rozmowy z fachowcami warto także zapytać o możliwość podania znieczulenia. Mnóstwo kobiet nie chce nawet o tym rozmawiać, gdyż obawiają się oskarżeń o to, że są zwyczajnie egoistyczne i nie zależy im na dobru dziecka. Poród jest jednak niezwykle męczący zarówno dla kobiety, jak i dla dziecka, dlatego należy zadbać o potrzeby obydwojga. Lekarz wytłumaczy Ci działanie znieczulenia i odpowie na wszelkie pytania z nim związane.


Organizacja = mniejszy strach

Zanim trafisz na porodówkę powinnaś sobie zaplanować pewne rzeczy tak, by nie panikować w momencie gdy dziecko zechce pojawić się na świecie. Przede wszystkim należy wcześniej wybrać szpital, w którym chcemy rodzić oraz ustalić kto będzie mógł Cię do niego zawieźć. Może się zdarzyć tak, że twój partner nie zdąży wrócić z pracy, dlatego warto mieć „plan awaryjny”.

Wcześniej trzeba także zdecydować czy chcemy porodu rodzinnego, a więc czy partner ma być obecny na sali porodowej. Absolutnie nie można zostawiać tego na ostatnią chwilę, kiedy emocje biorą górę, a ból nie pozwala nam myśleć do końca racjonalnie. Dla niektórych partner może być bowiem prawdziwą podporą w tym momencie, ale część pań nie chce, by patrzył na ich cierpienie.